Przejdź do treści

Jak poruszać się po Bangkoku? Pomoże AI

Stolica Tajlandii zmaga się od lat z ogromnymi korkami i natężeniem ruchu, którego nie wytrzymują wąskie i ciasne ulice, zbudowane dziesiątki lat temu. Obok 15 milionów mieszkańców, Bangkok musi poradzić sobie także z blisko 20 milionami turystów, którzy co roku odwiedzają to miasto i korzystają z autobusów, taksówek i tuk tuków. Władze miasta stawiają więc na współpracę ze… sztuczną inteligencją. W Bangkoku rusza kolejna faza projektu „Green Light”. Jego założeniem jest analiza ruchu drogowego w czasie rzeczywistym i znaczne zmniejszenie zatorów na ulicach miasta..

Bangkok stawia też na rozwój sieci szybkiej kolei miejskiej MRT, dzięki której każdego dnia ponad pół miliona ludzi nie musi korzystać z samochodów i wyjeżdżać na zatłoczone ulice miasta albo – jak w przypadku turystów – korzystać z taksówek czy tuk tuków. W ekspresowym tempie powstają nowe linie, które oplatają całą metropolię oraz jej peryferie.

Sieć kolejki MRT dowiezie turystów do większości atrakcji Bangkoku

Zaledwie kilka lat temu MRT umożliwiło płatności zbliżeniowe bezpośrednio przy bramkach wejściowych nie tylko dla mieszkańców Bangkoku, ale także dla odwiedzających to miasto, korzystających z kart wydanych przez banki inne niż tajskie. Dzięki temu zwiedzanie miasta stało się dużo łatwiejsze i szybsze, bo nie ma potrzeby stania w często długich kolejkach do automatów lub kas biletowych, a kolejka MRT dojeżdża do większości największych atrakcji stolicy Tajlandii.

Najszersza ulica w mieście

Coraz większa część ruchu wzdłuż głównych lokalizacji Bangkoku odbywa się też droga wodną. Rzeka Chao Phraya jest w zasadzie kolejną wielopasmową „ulicą”, po której krążą promy, łodzie i tramwaje wodne. Władze miasta wprowadzają wciąż kolejne rozwiązania przyjazne dla mieszkańców i turystów, takie jak całodniowe bilety na łodzie typu „hop-on hop-off” którymi za jedną opłatę można pływać przez cały dzień i zwiedzać najciekawsze miejsca w mieście.

Po rzece kursują też nowoczesne, klimatyzowane tramwaje, które powoli wypierają stare, ciasne, drewniane legendy „Miasta Aniołów” – bo tak w tajskim języku brzmi nazwa Bangkoku. Komunikacja po rzece albo kanałach jest tania, szybka, i co najważniejsze – całkowicie wolna od korków i drogowych zatorów.

Stare, drewniane tramwaje wodne powoli zastępowane są nowoczesnymi łodziami

Projekt Green Line

Największym problemem Bangkoku są korki i zanieczyszczenie powietrza. Większość świateł w stolicy Tajlandii działa wciąż w trybie ręcznie ustawionych sekwencji, które nie uwzględniają aktualnego natężenia ruchu i bezdusznie zmieniają kolory niezależnie od długości korka. System oparty na śledzeniu Google oraz analizie sztucznej inteligencji przystosowuje się do ruchu. Algorytmy idą dalej – sztuczna inteligencja „zatrudniona” przez BMA (Bangkok Metropolitan Administration) przewiduje bowiem jak ma wyglądać natężenie ruchu ulicznego i reagować w czasie rzeczywistym.

Dla przykładu – jeśli na drodze A tworzy się długi zator, to AI nie wyłączy zielonego światła aż do czasu, kiedy ruch stanie się płynny i korek zostanie zlikwidowany. Kamery sprawdzą też, czy na dalszym fragmencie tej samej ulicy nie ma zagrożenia powstanie kolejnego zatoru. Jeśli zdecydują, że tak, wyłączą zielone światło wcześniej.

Z drugiej strony, jeśli na danej ulicy nie będzie samochodów i żadnego ruchu, to system wyłączy na niej zielone światło umożliwiając przejście pieszym oraz przejazd pojazdów z poprzecznych ulic.

Nowy system oparty na AI działa juz na kilkudziesięciu skrzyzowaniach w Bangkoku

System działa już na 74 głównych skrzyżowaniach w Bangkoku, w większości w centrum miasta. W tym roku do listy punktów zarządzanych przez sztuczną inteligencję zostanie włączonych kolejnych 50 węzłów komunikacyjnych z ogromnej, 15-milionowej metropolii.

Zaskakująco dobre efekty

Pierwsze badania pokazują, że po wprowadzeniu systemu opartego na przewidywaniu i sterowaniu ruchem przez sztuczną inteligencję, średni czas przejazdu na poszczególnych sekcjach skrócił się od 10 do 41%.  W niektórych miejscach ta wartość sięga nawet 90%, więc wyniki są zaskakująco dobre.  

Powierzchnia ulic i ciągów komunikacyjnych w Bangkoku to niespełna 10% powierzchni, podczas gdy w wielu dużych miastach ten wskaźnik dochodzi nawet do 30-40 procent. Przykład Bangkoku pokazuje, że obok budowy nowych dróg i ulic, można podjąć też inne działania, które powodują zmniejszenie korków. Jednym z nich jest optymalizacja starych systemów kierowania ruchem, szczególnie istotna w obszarach z wąską, stara zabudową.

Rzeką Chao Phraya można dopłynąć do większości głównych atrakcji Bangkoku