Główne lotniska w Tajlandii wprowadzają ścisłe procedury bezpieczeństwa. To efekt wykrycia przypadków zakażenia wirusem Nipah w indyjskim stanie West Bengal. Procedury przypominają te z okresu pandemii koronawirusa sprzed kilku lat. Turyści przylatujący do Tajlandii przechodzą przez bramki mierzące temperaturę. W przypadku wykrycia niepokojących objawów, władze mogą kierować podejrzane osoby na kwarantannę.
Procedury bezpieczeństwa wprowadzono na razie na trzech największych lotniskach w Tajlandii. Dwa z nich znajdują się w Bangkoku. To główne międzynarodowe lotnisko Suvarnabhumi (BKK), na które przylatuje zdecydowana większość zagranicznych turystów z Europy, oraz bardziej lokalne, obsługujące przede wszystkim loty w rejonie Azji, lotnisko Don Mueang (DMK).

Procedury bezpieczeństwa na lotnisku w Bangkoku
Trzecim portem lotniczym z zaostrzonymi procedurami weryfikacji stanu zdrowia pasażerów jest lotnisko na Phuket (HKT). To leżący na południu Tajlandii, najbardziej popularny wśród turystów wakacyjny region kraju.
Służby lotniskowe szczególnie skrupulatnie przyglądają się pasażerom przylatującym z lotniska w Kalkucie, stolicy stanu Bengal Zachodni. To właśnie w rejonie, w którym leży 15-milionowa metropolia wykryto 2 przypadki zakażenia wirusem Nipah. Każdego dnia na trzy objęte ścisłą kontrolą tajskie lotniska przylatują samoloty z blisko tysiącem pasażerów z portu lotniczego w Kalucie. Według danych podawanych w oficjalnych komunikatach przez Państwowe Ministerstwo Zdrowia Tajlandii, do tej pory nie wykryto ani jednego przypadku podejrzenia zakażenia.
Inny sposób transmisji. To nie COVID-19
– Przede wszystkim nie należy panikować. Wirus Nipah nie rozprzestrzenia się tak, jak Covid-19. Nim można się było zarazić, nawet jeśli nosiciel nie miał jeszcze żadnych objawów. W przypadku Nipah nawet osoby zarażone nie będą rozprzestrzeniać wirusa, jeśli nie mają wyraźnych symptomów i wirus jest w fazie rozwoju. Dodatkowo, Nipah nie przenosi się w powietrzu. Zarażenie jest możliwe jedynie przez kontakt z płynami ustrojowymi zakażonej osoby – tłumaczył podczas konferencji prasowej minister zdrowia Tajlandii, Pattana Promphat.

Szpitale w Tajlandii są gotowe na przyjęcie pacjentów
Szczegółowe kontrole na głównych lotniskach w Tajlandii będą prowadzone do odwołania. Ministerstwo nie wyklucza wprowadzenia podobnych procedur także w kolejnych, mniejszych portach lotniczych. W przypadku odnotowania objawów wskazujących potencjalnego nosiciela wirusa, taka osoba zostanie poddana kwarantannie, która powinna potrwać około 8 godzin. Tyle czasu potrzeba, aby przeprowadzić wiarygodne testy medyczne potwierdzające lub wykluczające chorobę, tłumaczy tajski minister zdrowia.
Wirus Nipah został odkryty w Malezji w 1998 roku i jest przenoszony głównie przez nietoperze. Niewielkie epidemie odnotowano od tej pory w Bangladeszu i Indiach. W Tajlandii nie wykryto do tej pory ani jednego przypadku zachorowania. Jednak Wydział Usług Medycznych Tajlandii potwierdza, że wszystkie główne szpitale w kraju są gotowe na przyjęcie pacjentów w przypadku odnotowania nawet dużej liczby chorych. Na bieżąco są tu także monitorowane i badane duże kolonie nietoperzy, które stanowią potencjalne źródło rozwoju wirusa.
Tajskie Ministerstwo Zdrowia dementuje także fałszywe informacje rozprzestrzeniane w mediach społecznościowych, według których w szpitalu na Phuket poddano kwarantannie siedmiu obywateli Indii.
fot. 4stopy.pl / Thai Public Ministry of Health